default_mobilelogo

Spis treści

tłumaczenie: Katarzyna Mróz-Blader

Słuchanie reb Szaloma z Bełzu czytającego Zwój Estery było wyjątkowym przeżyciem duchowym i dlatego co roku cała zebrana w synagodze społeczność drżała z bojaźni przed Tym, Którego Imię jest zapisane pomiędzy wersami. Pewnego razu, kiedy reb Szalom był jeszcze młodym uczniem reb Jakowa Icchaka Widzącego z Lublina, jego rabin obdarzył go zaszczytem odczytania Zwoju w synagodze. Po nabożeństwie Widzący powiedział: „ Tę historię słyszałem już wiele razy, ale nigdy w taki sposób, w jaki ten młody człowiek ją wypowiada.”
Pewnego razu synowie reb Szaloma, reb Jehoszua i reb Elazar, udali się w niedaleką podróż, ale kiedy nadszedł post Estery, z jakichś powodów musieli się zatrzymać w wiejskim zajeździe i wysłuchać tam Megili. Reb Elazar był rozczarowany i niezadowolony, że będzie musiał słuchać, jak czyta ją zwykły karczmarz, oraz że nie będzie przeżywał duchowej radości i uniesienia, tak jak wtedy, gdy słuchał czytania swego ojca. Natomiast jego brat zareagował zupełnie inaczej.
„Wprost przeciwnie – podkreślił - jestem bardzo szczęśliwy. Dziś wieczorem dostąpię zaszczytu słuchania Megili bez żadnych dodatkowych motywacji. Ponieważ co roku słuchałem jak mój ojciec czyta Księgę Estery, mój umysł nie skupiał się wyłącznie na spełnieniu przykazania (wysłuchania Zwoju), ponieważ każde słowo przez niego odczytane jest słodsze niż miód i cenniejsze niż złoto. W tym roku, kiedy Megilę czytał zwykły człowiek, nie miałem żadnych dodatkowych motywacji poza chęcią spełnienia micwy.” Pewnego razu reb Menachem Mendel z Kocka zadała chasydom pytanie dotyczące jego zięcia, reb Abrahama z Sochaczewa, autora księgi Awnej Necer: „Czy wiecie dlaczego rabin z Białej został obdarzony takim synem?”
„ Pewnego razu podczas święta Purim wszyscy cadycy i uczeni w Piśmie zajęci byli wypełnianiem przykazania (micwy) spożywania uroczystego posiłku. Oznacza to, że nikt nie studiował Tory - poza rabinem z Białej, który studiował samotnie. Niebiosa były bardzo uradowane, ponieważ gdyby nie on, cały świat pozbawiony byłby wówczas studiowania Tory. Dlatego otrzymał dar – syna, który rozświetla cały świat.” W pierwszym roku, w którym reb Abraham Jehoszua Heschel z Opatowa pełnił funkcję rabina w Jassach (Rumunia), jeden z mieszkańców przysłał mu kilka złotych monet na Purim jako miszloach manot (podczas święta Purim należy znajom, krewnym i ubogim przesyłać prezenty, najczęściej w postaci smakołyków). Gdy jego syn, reb Icchak Meir, zobaczył ojca bawiącego się tymi monetami, zdziwił się, ponieważ wiedział, że żywi on niechęć do pieniędzy.
„Ojcze - zapytał - co sprawiło, że nagle wyzbyłeś się tej charakterystycznej dla Ciebie nienawiści do pieniędzy?” „Przez cały rok - wyjaśnił cadyk – gardzę złotem. Nie cenię go zupełnie. Ale dzisiejsza micwa zmusza mnie do podarowania pieniędzy biednym jako matanot la-ewjonim. Znaczyłoby to, że daję im coś, co według mnie jest bezwartościowe. Dlatego postanowiłem dziś wzbudzić w sobie miłość do pieniędzy. Kiedy osiągnie ona szczyt, wówczas rozdam pieniądze biedakom!” Pewnego razu w czasie uczty purimowej reb Aron ( syn reb Moredechaja z Czarnobyla) rzekł: „Panie Wszechświata! W mistycznych tekstach czytamy, że Dzień Pojednania ( Jom ha-Kipurim) jest jak Purim ( Jom ke-Purim). To oznacza, że podobnie jak w Jom ha- Kipurim, także w Purim jesteśmy zobowiązani do skruchy.
Jedyna trudność wynika z tego, że ciała Twych Synów są słabe, ich życie trudne, a brzemię wygnania ciąży nad nimi. I z tego powodu nie mamy spokoju duszy tak potrzebnego do odbycia pokuty.
„Panie Wszechświata, zapewniam Cię, że gdyby naród żydowski był silny i zdrowy, wolny od niedoli wygnania, gdyby miał trochę pieniędzy w kieszeni i odrobiny spokoju, na pewno wszyscy z całego serca odbywaliby pokutę. W Księdze Estery jest napisane: ‘Żydzi zobowiązali się i przyjęli to na siebie.’ [9,27] Talmud komentuje ten wers w następujący sposób: ‘Teraz spełnili to, co przyjęli na siebie na górze Synaj.’ Midrasz mówi, że w chwili, gdy Twój naród otrzymał Torę na Synaju ,wszyscy chorzy zostali uleczeni. Niczego im nie brakowało, ponieważ posiedli wszelkie bogactwa Egiptu i łupy zdobyte na morzu. I co najważniejsze - zostali wyzwoleni z niewoli. Byli wolni i szczęśliwi – do tego stopnia, że najmarniejszy sługa był świadkiem wzniosłego objawienia Twej potęgi podobnej do tej, jakiej doświadczył prorok Ezechiel w swojej wizji. W tym stanie otrzymali Torę”.
„ Dlatego zapewniam Cię, Panie Wszechświata, że gdybyś zapewnił nam to wszystko dziś, bez wątpienia przyjęlibyśmy na siebie przykazania Tory tak, jak uczyniliśmy to na górze Synaj!”

Kontakt

        

Fundacja im. prof. Mojżesza Schorra

ul. Twarda 6
00-105 Warszawa
tel.: 22 620 34 96
email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.l
KRS: 0000184858
Nr konta bankowego: 04124010241111001005772107